Jurata – żmudzka bogini

Po wizycie w przepięknym mieście Słupsku (Słupsk na blogu neptunclub), zabieramy Was w wyjątkowe miejsce. Polskie wybrzeże bez wątpienia słynie z wielu pięknych i bardzo komercyjnych kurortów. Na ich tle na pewno wyróżnia się kilka z nich, ale bogata baza noclegowa czyni wybór jednego czasami niezwykle trudnym. Właśnie dlatego warto pomyśleć o Juracie. Ta niewielka osada na Półwyspie Helskim posiada wszystko to, co może zechcieć turysta wypoczywający nad morzem. Są tutaj piaszczyste plaże, piękna architektura miejska, mnóstwo obiektów noclegowych (Jurata na portalu meteor), a także niezliczona ilość atrakcji turystycznych.

Nazwa Jurata pochodzi od imienia pewnej żmudzkiej bogini. Bardzo stara i znana nielicznym lokalna legenda mówi, iż bogini ta zakochała się wbrew woli swojego ojca w zwykłym i bardzo ubogim rybaku ze żmudzkiej wsi. Niestety za tę miłość spotkała ją bardzo słona kara. Jej przepiękny podwodny pałac wykonany z czystego bursztynu został roztrzaskany na drobniutkie kawałki, a jego mniejsze lub większe okruszki po dziś można znaleźć na lokalnej plaży lub na dnie morza. Miejscowość ta prawa miejskie otrzymała na początku XIX wieku i już wtedy stała się znanym punktem wakacyjnych spotkań najzamożniejszych elit finansowych, a także intelektualnych i artystycznych tamtych czasów. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie w Juracie słynny polski malarz Wojciech Kossak (Kossak na portalu pwn) namalował swoje największe dzieła zatytułowane „Zaślubiny Polski z morzem” oraz „Na straży polskiego morza”. Mieszkały tutaj i tworzyły dwie inne znamienite postaci tamtych czasów: Maria Pawlikowska-Jasnorzewska oraz Magdalena Samozwaniec, prywatnie córki Kossaka.

Jurata oferuje noclegi przyjezdnym w hotelach, luksusowych pensjonatach oraz w malowniczych domkach na plaży. Nawet II wojna światowa nie zniszczyła letniskowego charakteru Juraty. W okresie poprzedzającym PRL wzniesiono tutaj mnóstwo ośrodków zakładowych i związkowych, a także wybudowane obecnie słynne drewniane molo spacerowe, które prowadzi w głąb Zatoki Puckiej. Jurata to perła wśród miasteczek i wiosek nie tylko Półwyspu Helskiego, ale również całego wybrzeża Morza Bałtyckiego. Jest to bez wątpienia jedno z najciekawszych letnisk w województwie pomorskim i na pewno jedno z najchętniej odwiedzanych przez turystów z zagranicy. Warto się zatem przekonać na własnej skórze, co ma do zaoferowania ta piękna bogini.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *